
Usta małego Jasia wyginają się w podkówkę dając sygnał, że chłopiec za chwilę wybuchnie nie pohamowanym płaczem. Dziecko przeżywa tragedię. Mama nie chce kupić mu nowej zabawki. Oczka pięcioletniej Sue pomału napełniają się łzami, które po chwili spływają po policzkach. Mała jest torturowana przez babcię, która karze jej jeść znienawidzoną zupę ogórkową.
Dziecięce dramaty.
Mała, bosa, etiopska dziewczynka ubrana w podartą bluzkę, siedzi na zaoranym polu i szeroko się uśmiecha. Nie płacze z powodu braku zabawki, bo i tak nigdy jej nie będzie miała. Nie krzywi się przy ogórkowej zupie, bo nigdy jej nie spróbuje. Jest szczęśliwa, bo w tej chwili nie ma nic, a jednocześnie ma wszystko. Nikt nie każe jej zajmować się młodszym rodzeństwem, ani nie zmusza do pracy w polu. To jedna z niewielu chwil, kiedy może poczuć się beztroska. Choć przez chwilę.
Dziecięca radość.